Oto wielka tajemnica hałasu

Oto wielka tajemnica hałasu
Lisi Ogon - tutaj nawet nie ma ekranów akustycznych

W grudniu marszałek województwa wydał decyzje, która zobowiązuje Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad do ograniczenia hałasu generowanego przez drogę S5. Na tę decyzję oczekiwało wielu mieszkańców sołectw położonych blisko tej drogi, w szczególności w gminach Białe Błota i Sicienko. Problem jest jednak taki, że nie wiemy dokładnie gdzie stwierdzono przekroczenie norm i GDDKiA musi wprowadzić działania naprawcze – np. zbudować ekrany akustyczne.

Gdy 30 grudnia informowaliśmy o decyzji marszałka pojawiło się sporo zapytań naszych czytelników, gdzie stwierdzono i jakie naruszenia norm hałasu. Pytania zasadne, bo mieszkańcy poszczególnych sołectw chcą wiedzieć, czy decyzja marszałka poprawi ich jakość codziennego życia. Z jednej odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury można wywnioskować, że na pewno stwierdzenie naruszenia norm stwierdzono w Lisim Ogonie, w Kruszynie Krajeńskim i w Lipnikach, ale co zresztą kujawsko-pomorskiego przebiegu S5.

Wielka tajemnica

Kluczowy dokument w tej sprawie to ,,Analiza porealizacyjna oddziaływania na środowisko drogi ekpresowej S-5 na odcinku Nowe Marzy – Bydgoszcz – Cotoń – badanie rozprzestrzeniania się hałasu”, które musiała opracować GDDKiA pod nadzorem RDOŚ. Dokument powstał w 2024 roku i był podstawową nałożenia przez marszałka decyzji.

Dokument próbował uzyskać m.in. radny wojewódzki Radosław Kempiński, zainteresowany problemem hałasu przy S5. Urząd Marszałkowski zasłania się jednak, że zgodnie z przepisami ten dokument może być udostępniony jedynie stronom postępowania, a w tym katalogu nie znajduje się opinia publiczna, w tym także mieszkańcy terenów narażeni na rozprzestrzenianie się hałasu. O ten dokument mieli zabiegać także radni gminni, ale również bez sukcesu. Problem z uzyskaniem go mają nawet gminy. Od dwóch tygodni oczekujemy na stanowisko bydgoskiej GDDKiA w temacie czy ten dokument będzie udostępniony.