Kim jest rzekomy przedstawiciel kujawsko-pomorskiego w USA? Na pewno nie profesjonalnym dyplomatą

Kim jest rzekomy przedstawiciel kujawsko-pomorskiego w USA? Na pewno nie profesjonalnym dyplomatą
zrzut z dziennik.com

Informacja o tym, że według polonijnych mediów we wrześniu 2024 marszałek Piotr Całbecki nominował na dyrektora przedstawicielstwa województwa kujawsko-pomorskiego w Nowym Jorku Daniela Kurzynę, wśród radnych wojewódzkich przeszła na ostatniej sesji sejmiku bez echa. Nikt nie widział za stosowne nawet spróbować ustalić czy to biuro faktycznie działa, a jak tak to na jakiej podstawie. To jednak nie powinno specjalnie dziwić, bo we wrześniu 2024 marszałkowi w Nowym Jorku towarzyszyła trójka radnych, w tym szef komisji rewizyjnej z opozycji – a wszystko co się wydarzyło przez 1,5 roku zostało właściwie w tajemnicy.

Publikacje ,,Nowego Dziennika” i Radia RAMPA były zilustrowane zdjęciem jak marszałek Piotr Całbecki wręcza Danielowi Kurzynie nominację w teczce z logiem województwa. Na stronach Urzędu Marszałkowskiego nie ma jednak żadnych informacji o biurze w Nowym Jorku, dlatego pomimo pewnego aktu medialnego, można mieć wątpliwość czy było to skuteczne utworzenie czegoś w rodzaju przedstawicielstwa

Te zdjęcia można zobaczyć oraz o całej otoczce przeczytać:

https://dziennik.com/daniel-kurzyna-ambasadorem-regionu-kujawsko-pomorskiego/

Reprezentuje nas nowojorski polityk

Kolejne po tym na jakiej podstawie marszałek wręczał tego typu nominację, pytania powinny dotyczyć kim jest w ogóle osoba, która rzekomo ma reprezentować w USA Województwo Kujawsko-Pomorskie?

W momencie rzekomej nominacji przez marszałka, co zresztą potwierdzają media polonijne, Kurzyna był szefem gabinetu radnego Nowego Jorku Roberta Holdena z partii Demokratów. Czyli już w tamtym momencie był uwikłany politycznie. Holden to polityk kręcący się blisko Polonii, ale nie znający języka polskiego. Radnym Nowego Jorku był do końca 2025 roku.

Na jesień Daniel Kurzyna kręcił się już przy kandydacie na burmistrza Nowego Jorku z partii Republikanów Curtisa Sliwy. Sliwa ma polsko-włoskie pochodzenie, głośno było o jego konflikcie z prezydentem Donaldem Trumpem, który wywodzi się z tego samego środowiska politycznego. Trump krytykował drwiąc z jego sympatii do kotów. Trump wprost sugerował wyborcom Republikanów, aby na Sliwe nie głosowali, w rezultacie zajął trzecie najgorsze miejsce z poparciem zaledwie ok. 7% wyborców. W 2021 roku Sliwa też kandydował na burmistrza mając wówczas prawie 4 razy większe poparcie. Sliwa zasłynął jako twórca Guardian Angels (Aniołowie Stróże), organizacji która społecznie miała pomagać zwalczać przestępczość. Odbierana była ona kontrowersyjnie – część Nowojorczyków ich chwaliła, ale nie brakowało też głosów o samozwańczym wchodzeniu w uprawnienia policyjne.

Polonijny polityk, a nie dyplomata

Gdyby chcieć opisać kim jest Daniel Kurzyna, czyli odpowiedzieć na zadane w tytule pytanie w jednym zdaniu – to będzie to właśnie osoba zaangażowana politycznie reprezentująca nowojorską Polonię. Z perspektywy kujawsko-pomorskiego trudno jest na pewno oceniać wybory jakie podejmują działacze polonijni na drugim końcu świata, aby jako mniejszość narodowa zabiegać o swoje interesy. Sprawia to jednak, że Kurzyna przez amerykańskich rozmówców nie będzie odbierany jako apolityczny dyplomata reprezentujący konkretne województwo.