Jesteśmy bliżej powrotu rowerów miejskich

Jesteśmy bliżej powrotu rowerów miejskich

W środę Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła odwołania do wyników przetargu na obsługę Bydgoskiego Roweru Aglomeracyjnego w latach 2026-2029. Oznacza to, że w mocy pozostaje wybrana w lutym oferta Orange Polska. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej może teraz podpisać umowę z Orange.

System roweru aglomeracyjnego na dzisiaj ma dokładnie miesiąc i 9 dni opóźnienia. Głównie z tego powodu, że po rozstrzygnięciu na początku lutego przetargu, prawie 2 miesiące trzeba było czekać na rozpatrzenie przez KIO odwołania wykonawców, których oferty nie zostały wybrane. Najprawdopodobniej rowery wraz ze stacjami dokującymi na bydgoskich ulicach pojawiają się w ciągu kilku tygodni.

Realizowany jest scenariusz bardziej optymistyczny, bo gdyby KIO uznała odwołanie, wówczas trzeba by powtórzyć procedurę wyboru, co w przypadku kolejnych odwołań mogłoby zająć kolejne miesiące. Takie emocje budził ten przetarg też z tego powodu, że jest to duże zamówienie na kilka lat. Orange za podstawowe zamówienie zaoferował 10,8 mln zł – ta kwota będzie nieco zmniejszona, bo BRA 1 marca nie wystartował, zatem jego czas funkcjonowania będzie krótszy.

Na starcie ma być 70 stacji dokujących, w tym nowa na Osowej Górze, a do dyspozycji otrzymamy 610 rowerów z tego 140 ze wspomaganiem elektrycznym. Wypożyczanie rowerów ze wspomaganiem elektrycznym będzie nieco droższe, nie będzie też przewidziane darmowe 20 minut, jak w przypadku tradycyjnych jednośladów. Umowa umożliwia także otwieranie dodatkowych stacji, także w gminach ościennych.