– Jasno mówię, że dla ludzi, którzy by się w to angażowali, miejsc na naszych listach nie będzie – pogroził na piątkowej konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński, osobom angażującym się w Stowarzyszenie Rozwój Plus byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Jeszcze w ubiegłą sobotę poseł Łukasz Schreiber grał na konwencji zorganizowanej na Politechnice Bydgoskiej pierwsze skrzypce, wypowiadając się przed prezesem Kaczyńskim. Kilka dni później jego nazwisko znalazło się wśród 38. członków Stowarzyszenia Rozwój Plus. Jest on jedynym bydgoskim parlamentarzystą w tym gronie. Z okręgu toruńskiego znalazł się zawieszony w strukturach PiS poseł Krzysztof Szczucki. W gronie członków stowarzyszenia jest były szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk, twórca idei CPK i kontrowersyjnych dla Bydgoszczy szprych Marcin Horała.
Sama przynależność do stowarzyszenia nie musi być problemem, ale jak jasno zaznaczył prezes partii Jarosław Kaczyński z jego perspektywy jest ona problemowa – To jest decyzja stwierdzająca, że przypomina się statutu, który wyraźnie zakazuje udziału w innych organizacjach politycznych, a w naszej ocenie to, co zostało powołane, ma właśnie taki charakter i zaczyna budować struktury lokalne i porównywanie jej z innymi stowarzyszeniami, w których rzeczywiście są członkowie PiS-u, w tym także parlamentarzyści

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






