Sejmik powierzył Kolejom Wielkopolskim przewozów do Kcyni. Apel o wydłużenie trasy do Bydgoszczy odrzucony

Sejmik powierzył Kolejom Wielkopolskim przewozów do Kcyni. Apel o wydłużenie trasy do Bydgoszczy odrzucony

Sejmik Województwa na dzisiejszym posiedzeniu (19 czerwca) podjął uchwałę o powierzeniu zależnym od Województwa Wielkopolskiego Koleją Wielkopolskim pociągów na trasie Wągrowiec – Kcynia – Nakło nad Notecią. Pociągi mają się pojawić w nowym rocznym rozkładzie jazdy od połowy grudnia tego roku. Przed miesiące Rada Miasta Bydgoszczy wyraziła żądanie, aby pociągi wydłużyć dalej do stacji Bydgoszcz Główna.

– To, że trzeba się w Nakle przesiąść, to tak czasami jest, że trzeba się przesiąść czasami – tak puentował sytuację w debacie marszałek Piotr Całbecki. Treść apelu Rady Miasta odczytał radny opozycji Jarosław Wenderlich. Dyrektor odpowiedzialny za organizacje transportu i wicemarszałek Aneta Jędrzejewska tak krótką trasę tłumaczyli brakiem wolnego taboru spalinowego po stronie naszego województwa. Dlatego wyjściem byłoby ściągnięcie taboru z innej trasy. Zdecydowano się z tych powodów na powierzenie przewozów spółce z sąsiedniego województwa, która ma większe możliwości taborowe.


Od lat brak inwestycji w tabor spalinowy

Z pociągami na trasach spalinowych jest taki problem, że nie są one co do zasady traktowane jako niskoemisyjny transport, dlatego Unia Europejska niechętnie go finansuje. Uznano, że w tej sytuacji przedłużanie trasy z Wągrowca taborem spalinowym po trasie Nakło – Bydgoszcz, która ma elektryfikację jest nieracjonalne.

Wiele województw inwestuje w tabor spalinowy, często w tańszy używany. Kujawsko-pomorskie nie kupiło takiego już dawno, chociaż za koszt dwudniowych Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu można by kupić kilka sztuk taboru spalinowego.