Ambitna wizja ministerstwa kujawsko-pomorskiej kolei regionalnej po 2035 roku. Zapowiada ona rewolucję

Ambitna wizja ministerstwa kujawsko-pomorskiej kolei regionalnej po 2035 roku. Zapowiada ona rewolucję
Nieczynna linia między Bydgoszczą i Szubinem

Pociągi odjeżdżające w regularnych i równych odstępach – to rozwiązanie znane z państw zachodu kontynentu. Ministerstwo Infrastruktury chce, aby stało się ono standardem również w Polsce za jakąś dekadę. Już dzisiaj w ramach Horyzontalnego Rozkładu Jazdy opracowano nową siatkę połączeń, gdzie w kujawsko-pomorskim pojawiły się propozycje zupełnie nowych linii kolejowych.

Horyzontalny Rozkład Jazdy można podzielić na dwie części – połączeń międzyregionalnych (o nich nieco pod koniec artykułu) oraz planowaną na lata 2035-2040 siec regionalną, której poświęcimy najwięcej uwagi. Nazwanie tej koncepcji ambitną jest uzasadnione, bo zakłada ona możliwość odbudowy linii kolejowej z Szubina do Żnina, co z uwagi na brak uruchomionych procesów inwestycyjnych można dzisiaj traktować z pewnym dystansem.

Regionalna kolej od 2035 roku

Rdzeń opracowanej nowej siatki opiera się na dzisiaj istniejących liniach regionalnych, ale są one w wielu miejscach wydłużone, co całościowo dla pasażera oznaczać może rewolucje. Z istniejących linii kolejowych najmniej zmian będzie na trasie Bydgoszcz – Tuchola – Chojnice, która w godzinach szczytu ma jeździć z częstotliwością 60 minut oraz Bydgoszcz – Nakło – Piła – tutaj planowana jest częstotliwość 60 minut, ale między Bydgoszczą i Nakłem w szczycie nawet 30 minut. Nowością będzie to, że linia z Piły zakończy bieg dopiero w Fordonie, przejeżdżając przez całą Bydgoszcz. Na południe od Bydgoszczy pozostanie linia Bydgoszcz – Inowrocław z kursami do Poznania.

Na wschodzie mamy linię Bydgoszcz – Toruń, która w jednej wariacji przez Toruń Miasto pojedzie do Jabłonowa Pomorskiego, w drugiej wariacji do Włocławka, z kursami wydłużonymi do Kutna w województwie łódzkim.

Będą też pociągi z Bydgoszczy Główne do Grudziądza oraz w drugiej wariacji do Twardej Góry przy granicy z województwem pomorskim. Podtrzymana zostanie także trasa z Bydgoszczy do Chełmży.

Tu zaczyna się rewolucja

Pociągi z Bydgoszczy do Grudziądza docelowo dojadą przez Jabłonowo Pomorskie od Brodnicy. Są też ambitne plany, uruchomienia dwóch linii z Fordonu do Szubina – jedna jechałaby docelowo przez Kcynię do Wągrowca, skąd mogłaby być dalej trasowana na Gniezno. Druga w Szubinie odbijałaby na Żnin, skąd przez Inowrocław dojechałaby do Kruszwicy.

Mówimy tutaj o bardzo ambitnych planach, bo na dzisiaj samo reaktywowanie szlaku Bydgoszcz – Szubin – Kcynia to kosztowne przedsięwzięcie na które nie ma zabezpieczonych środków. Pomiędzy Szubinem i Żninem nie ma w ogóle torów, co również będzie ogromną inwestycją. Dalej ze Żnina do Inowrocławia również sporo by trzeba zainwestować, tak samo z Inowrocławia do Kruszwicy. Należy docenić jednak to, że po tym opracowaniem podpisało się Ministerstwo Infrastruktury.

W Grocholinie przy granicy z województwem wielkopolskim zaczynać miałaby się linia biegnąca przez Kcynię, Nakło, Więcbork i Sępólno Krajeńskie do Chojnic. O ile do Nakła ta linia jest już niemalże gotowa, to północny odcinek wymagałby również nakładów inwestycyjnych.

Nowością będą też bezpośrednie pociągi z Torunia do Płocka przez Sierpc.

Z Inowrocławia do Koła

Koło to 20 tys. miasto w województwie wielkopolskim, z którym ma zostać uruchomiona regionalna linia z Inowrocławia przez Piotrków Kujawski.