W 2025 roku według danych Urzędu Transportu Kolejowego na terenie województwa kujawsko-pomorskiego z kolei skorzystało 11 mln i 250 tys. pasażerów, czyli pobito rekord z 2024 o ponad 0,5 mln pasażerów. Pociągi organizowane przez marszałka województwa (Polregio i Arriva) odnotowały już jednak mniejszą ilość pasażerów niż w 2024 roku. Urząd Marszałkowski znalazł winnego tej sytuacji – PKP Intercity.
Około 7,7 mln pasażerów w torcie wspomnianych 11,3 mln ogólnie przewiezionych pasażerów w województwie, to udział Polregio i Arrivy. Wynik ten jest minimalnie gorszy od 2024 roku, ale pokazuje, że widoczna od 2021 roku tendencja wzrostowa dobiegła końca, chociaż w skali kraju przewozy kolejowe rozwijają się dynamicznie. Nie udało się zwiększyć przewozów przez regionalną kolej pomimo wzrostu pracy przewozowej.
PKP Intercity powinno podnieść ceny biletów?
– Nasze ceny stały się bardzo wysokie w stosunku do innych ofert – mówił na piątkowej sesji Sejmiku Województwa dyrektor Wiktor Plesiński, głównie mając na myśli ceny PKP Intercity – Narodowy przewoźnik zaniża ceny biletów, na ostatnim konwencie marszałków w Opolu przedłożono takie stanowisko do ministra infrastruktury, aby te ceny urealnić.
Padły nawet zarzuty, że Intercity ma stosować ceny dumpingowe. Trzeba mieć na uwadze, że ceny PKP Intercity są dynamiczne, dlatego potrafi się zdarzyć okazjonalna promocja, ale też ceny mogą być znacznie wyższe niż Polregio. Znajdą się też pasażerowie, którzy będą chcieli pokonać trasę pociągiem, który pierwszy będzie dostępny.
Urząd sam przyznaje, że jest drogo
Nieco inaczej wyglądają bilety miesięczne, gdzie cena jest stała i tutaj z analizy przedstawionej radnym przez Urząd Marszałkowski wynika, że na każdej trasie miesięczny w Intercity jest tańszy niż w Polregio. Bilet miesięczny na trasę Bydgoszcz – Włocławek kosztuje w Polregio ponad 800 zł, a w PKP Intercity oferując krótszy czas podróży oferuje go za 503 zł.
Analiza porównawcza taryf regionalnych wskazuje ponadto, że ceny biletów miesięcznych w
województwie kujawsko-pomorskim należą do najwyższych w Polsce – czytamy w analizie Urzędu Marszałkowskiego, do której załączono grafikę:
Które trasy tracą, a które są najdroższe?
W 2025 roku pociągi organizowane przez województwo straciły pasażerów w stosunku do 2024 roku na trasach: Bydgoszcz – Toruń, Toruń – Grudziądz, Toruń – Włocławek, Bydgoszcz – Wierzchucin, Inowrocław – Toruń. Po drugiej stronie mamy wzrosty na trasach: Bydgoszcz – Nakło – Wyrzysk, Toruń – Lipno – Sierpc, Bydgoszcz – Chełmża,
Ekonomicznie najbardziej opłacalnym kierunkiem był Bydgoszcz – Toruń, gdzie do pasażera dopłacać trzeba 15,12 zł, przed Bydgoszcz – Wierzchucin z dopłatą 21 zł i Toruń – Jabłonowo Pomorskie z dopłatą 21,5 zł. Najdroższa dopłata to odcinek Wierzchucin – Szlachta z dopłatą aż 274 zł do jednego pasażera, przed Laskowice Pomorskie – Czersk z 92 zł dopłaty.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.







