Dezyderatem spróbują zawalczyć jeszcze o Via Pomeranie

Dezyderatem spróbują zawalczyć jeszcze o Via Pomeranie
Jedno opracowań możliwego przebiegu

Po fali entuzjazmu jaką początkowo chwalili się politycy w mediach o szybkiej budowie drogi Via Pomerani, w ostatnim czasie przyszedł zimny prysznic ze strony Ministerstwa Infrastruktury. W rezultacie nie zlecono nawet prac wyznaczających korytarz tej drogi. W czwartek 30 lipca w Sejmie spotkał się zespół parlamentarny monitorujący prace nad tym zamiarem inwestycyjnym.

Via Pomerania miała połączyć w pierwszym etapie Bydgoszcz z Chojnicami i Słupskiem oraz Ustką, a drugi etap rozważano nawet do Opola.

Około godzinne posiedzenie zespołu parlamentarnego w Sejmie prowadził poseł Stanisław Lamczyk z KO. Powtórzono aktualne informacje o tym, że z powodu braku pieniędzy nie można zlecić opracowania studium korytarzowego, które wyznaczyłoby przebieg tej drogi – Zasadniczym problemem są pieniądze – przyznała posłanka Agnieszka Kłopotek z PSL.

W czasie tego spotkania przewodniczący Lamczyk wielokrotnie zapowiadał potrzebę skierowania dezyderatu, którego głównym adresatem ma być wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, bo to Ministerstwo Obrony Narodowej w rządzie jest najbardziej życzliwe dla Via Pomerani.

Kolejne spotkanie zespołu ma się odbyć we wrześniu, wtedy najprawdopodobniej przyjęta zostanie treść dezyderatu, który obecnie jest na etapie redakcyjnym.