Zarząd Województwa zatwierdził zamówienie z wolnej ręki na 2,1 tys. tusz gęsi polskiej owsianej białej na kwotę ponad 391,6 tys. zł. Dostarczy je Roldrob SA, należący do grupy Drosed, będący z kolei częścią francuskiej grupy LDC. W ten sposób władze województwa zaradziły nieurodzajowi z jakim borykają się kujawskie zakłady w Kołudzie Wielkiej. Zakup sfinansowany będzie ze środków na promocję województwa.
Główna ubojnia drobiu Roldrob SA mieści się w Tomaszowie Mazowieckim w województwie łódzkim. Województwo Kujawsko-Pomorskie kupi zatem głównie mięso pochodzące z innych regionów, aby w ten sposób siebie promować. Trudno będzie nazwać to mięso gęsią z Kujaw.
Dwa przetargi ogłoszone przez Urząd Marszałkowski na wiosnę zakończyły się unieważnieniem, gdyż nie wpłynęły do nich żadne oferty. W poprzednich latach przetargi wygrywał zakład z Kołudy Wielkiej, w gminie Janikowo W lutym stwierdzono w nim ptasią grypę (HPAI) i doszło do wybicia 8,5 tys. gęsi. Z tego powodu w tym roku ten zakład nie był wstanie zapewnić oczekiwanych przez samorząd 2,1 tys. tusz gęsi.
Promujemy gęś, ale nie jesteśmy kluczowym producentem
Województwo Kujawsko-Pomorskie od lat najbardziej ambitnie angażuje się w promocję spożycia mięsa gęsiego. Są jednak wątpliwości czy faktycznie to służy lokalnej gospodarce, bo udział kujawsko-pomorskiego w tym rynku jest niewielki – ok. 8% według KOWR. Województwo Wielkopolskie, które w działania promocyjne się nie angażuje produkuje z kolei ok. 20% polskiej produkcji, będąc jej liderem. Nieco mniejszy wolumen ma Warmia i Mazury. Kujawsko-pomorskie jest dopiero na 6. miejscu.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






