Z okolic Wenecji do Bydgoszczy. Promowali tradycyjne wina z dobrym jedzeniem

Z okolic Wenecji do Bydgoszczy. Promowali tradycyjne wina z dobrym jedzeniem

Od dwóch lat mieszcząca się w Młynach Rothera organizują wieczory degustacyjne win z całej Europy. Nie chodzi jednak tylko o samą degustację wina, ale też o skomponowany z jego smakiem posiłek oraz możliwość poznania jego twórców. W czwartek gościły winna z północnych Włoch, z regionu Friuli, który słynie z białych win.

– Nie wszystkie włoskie białe wina są najlepsze, ale te pochodzące z regionu Friuli, gdzie znajduje się winnica Le Monde należą do najlepszych na świecie – powiedział nam przedstawiciel tej winiarni Ruggero Pini. Winnice położone są w regionie Wenecji Julijskiej, czyli tej położonej nad Alpami, z nazwą będącą hołdem dla Juliusza Cezara. Ten region leży blisko regionu Wenecji Euganejskiej ze stolicą w słynnym mieście na Lagunie. Ten region na wpływ również na winnice bo bliżej z winnic do Wenecji niż do stolicy julijskiej Triestu.

– Nasze winnice znajdują się w zachodniej części regionu Friuli-Wenecja Julijska, na granicy z Wenecją Euganejską. Gleba na tym obszarze nieco różni się od tej występującej w pozostałej części regionu, ponieważ wszystkie nasze winnice położone są między dwiema rzekami. W związku z tym skład gleby jest trochę inny. Zamiast samego żwiru, który nadaje winom wyraźną mineralność, mamy tu warstwę żwiru przykrytą cienką warstwą piasku, kamieni, aktywnych związków wapiennych i gliny. To również pomaga nadać winom większą strukturę — w przypadku win czerwonych — a także zapewnia im większą kwasowość, świeżość i piękny, nieco bardziej złożony bukiet aromatów – opowiada z ogromną pasją Ruggero Pini – Nasz region ma bardzo dobre gleby i ziemie, czyli specyficzne warunki naturalne, które sprzyjają produkcji wyjątkowych win — świeżych, wyrazistych, o wysokiej mineralności i kwasowości.

– Winnica z Fruli jest wyjątkowa pod względem osób, które ją tworzą. Są to osoby, które zakochały się w winnicy i odtwarzają wina takie jak kiedyś były. Stawiają przede wszystkim na jakość tej linii – dodaje Daniel Matz, organizator bydgoskiej degustacji – W winie wyjątkowe jest to, że łączy ludzi. Jest nośnikiem emocji, które możemy mieć.

Gdy podejmiemy już rozmowy przy winie, to okaże się, że Bydgoszcz i Wenecja wcale nie są tak daleko od siebie połączone, a tak poza tym wiele nas łączy – Wszyscy jesteśmy Europejczykami, więc oczywiście wiele nas łączy. Uważam też, że Polacy podzielają z nami pasję do dobrego jedzenia. Macie również bardzo silną tradycję kulinarną. W ostatnich dniach miałem okazję spróbować wspaniałych tradycyjnych polskich potraw. Myślę więc, że zdecydowanie mamy ze sobą wiele wspólnego, zwłaszcza jeśli chodzi o czerpanie radości z życia i dbanie o dobry styl życia. Chodzi o to, by starać się żyć dobrze — wszędzie tam, gdzie możemy, i zawsze wtedy, kiedy mamy taką możliwość – przyznaje Ruggero Pini.

Przed rokiem przygotowaliśmy reportaż o relacjach polsko-węgierskich, który może Państwa zainteresować przy tej okazji: