Co wiemy o przyszłości Lufthansy w Bydgoszczy?

Fot: PLB
Fot: PLB

Oficjalnie pojawił się do tej pory ze strony niemieckiego przewoźnika jedynie lakoniczny komunikat, że decyzje mają zapaść na przełomie kwietnia i maja. Portal Rynek-Lotniczy.pl opierając się o nieoficjalne informacje sugeruje, że Lufthansa może na stałe wycofać się z Bydgoszczy i z Rzeszowa. Sprawdzamy – jak wygląda sytuacja?

Póki co bydgoskie lotnisko stanowiska w tej sprawie nie przedstawiło co może wynikać z wyczekiwania na przedstawienie jakiś konkretów przez niemieckie linie lotnicze. Przed tygodniem na sesji Sejmiku Województwa wicemarszałek Zbigniew Ostrowski również wypowiadał się w sposób pokazujący brak jednoznacznej wiedzy głównego udziałowca Portu Lotniczego co do następnych ruchów Lufthansy. Wicemarszałek wyrażał nadzieje, że to tylko chwilowa perturbacja.

Kolejne loty zniknęły z systemu

Jeszcze w ubiegłym tygodniu mogliśmy kupić bilety z Bydgoszczy do Frankfurtu ma czerwiec. Dzisiaj ich w systemie rezerwacyjnym już nie ma. Możemy natomiast kupić lot w listopadzie.

Czy to może oznaczać, że późną jesienią Lufthansa wróci do Bydgoszczy? W lakonicznym komunikacie Lufthansy między wierszami zasugerowano, że od października sytuacja może zacząć się normować. Można zatem uznać, że jest prawdopodobieństwo powrotu lotów na jesień. Ciężko na dzisiaj ocenić, czy Niemcy podjęli już w tej sprawie decyzje. Główny powód nagłych ruchów Lufthansy – co przyznano w komunikacie – to obawa o braki paliwa lotniczego spowodowane zamieszaniem na Bliskim Wschodzie. Jak się potoczy dalej sytuacja na świecie nie są przewidzieć nawet linie lotnicze, zatem ostateczne decyzje mogą wciąż czekać na podjęcie i zależeć będą od uwarunkowań globalnych.