Czy Bydgoszcz doi województwo? Radni oburzeni słowami marszałka

Czy Bydgoszcz doi województwo? Radni oburzeni słowami marszałka

W temacie finansowania bibliotek publicznych zarysowuje się nam spór pomiędzy miastami Bydgoszcz i Toruń z Województwem Kujawsko-Pomorskim. Debacie może jednak nie sprzyjać język używany przez marszałka województwa Piotra Całbeckiego, który zarzucił Bydgoszczy i Toruniowi dojenie finansów województwa.

– Powiem tak – to powód na pewno nie do dumy, aby miasta jak Toruń czy Bydgoszcz przez tyle lat doiły nasze środki finansowe – mówił na piątkowej sesji Sejmiku Województwa, marszałek Piotr Całbecki. Zdaniem marszałka oba te miasta nie dokładają się wystarczająco do utrzymania bibliotek wojewódzko-miejskich. Zgodnie z narracją marszałka województwo powinno płacić tylko za główne siedziby, a miasta za wszystkie filie, a na dzisiaj zarówno Bydgoszcz i Toruń płacą za niewielki procent filii. Przy czym jak wskazaliśmy, procent partycypacji Bydgoszczy jest znacznie większy niż Torunia.

Bydgoscy radni oburzeni retoryką

– Wyrażenie, jakoby Bydgoszcz i Toruń „doiły” województwo, szczególnie w kwestii funkcjonowania biblioteki, jest obraźliwe i mija się z prawdą. Powinien za te słowa przeprosić – ocenia bydgoski radny Robert Kufel z KO, przewodniczący Komisji Kultury w Radzie Miasta.

– Pan Marszałek najwyraźniej pomylił budżet województwa z własnym portfelem. Bydgoszcz nie 'doi’ województwa – Bydgoszcz po prostu domaga się sprawiedliwego zwrotu wypracowywanych przez jej mieszkańców podatków. Takie wypowiedzi to nie jest język godny gospodarza regionu – ocenia radny Paweł Bokiej, z Bydgoskiej Prawicy, wiceprzewodniczący Komisji Kultury.

torty