Wykonawca planowanej inwestycji w postaci budowy kąpieliska w Parku Centralnym, bydgoska firma Ebud Przemysłówka nie zaczęła jeszcze fizycznych prac budowlanych, co spowodowane jest trwającym okresem łęgowym ptaków. Winy za to należy szukać w administracji, gdyż wojewoda wydał pozwolenie już po rozpoczęciu okresu łęgowego. Budowa dla firmy może stać się jednak prawdziwym problemem, jak za chwilę prace wstrzyma marszałek.
Z perspektywy firmy budowlanej wygląda to przy każdej realizacji tak, że jest wyznaczony zespół z kierownikiem budowy oraz też zasoby sprzętowe, które czekają na wejście na plac budowy. Za okres oczekiwania trzeba ludziom płacić pensje, a za bardzo nie można ich przerzucać w inne miejsce. Wynika to z tego, że w kilka tygodni nie dałoby się i tak przeprowadzić innej budowy, a zespół musi być gotowy, aby gdy tylko to będzie możliwe wejść do Parku Centralnego.
Poczwarówka zwężona
W związku z odnalezieniem przez naukowca ze śląska tego gatunku ślimaka, który jest objęty ochroną, do Urzędu Marszałkowskiego wpłynął wniosek procesowy o zbadanie zasięgu występowania tego gatunku w Parku Centralnego oraz zbadanie czy dokumenty wnioskującego o wycinkę drzew obejmują poczwarówkę zwężoną. Rola marszałka formalna jest taka, że to on wydaje decyzje pozwalające na wycinkę drzew., a stowarzyszenie Modrzew zawnioskowało o zawieszenie postępowań do czasu rozstrzygnięcia tej kwestii. Pojawia się też wniosek o powołanie biegłych, co jest już czasochłonne. Może to wstrzymać rozpoczęcie prac o kolejne miesiące, co może doprowadzić do wejścia w kolejny okres łęgowy, wtedy początek prac może być opóźniony do jesieni 2027.
Niekorzystna dla wykonawcy umowa
W postępowaniu przetargowym w 2024 roku wpłynęły tylko dwie oferty, co pokazuje, że firmy do tego zamówienia się nie garnęły. Jednym z tego powodów oprócz informacji o trudnym podłożeniu geologicznym, która znajdowała się w dokumentacji przetargowej, była też umowa niezbyt korzystna dla wykonawców. Projekt umowy zrzuca na nich ryzyka, z tego powodu też oferty są droższe, bo skalkulowano w nich ryzyka.
Z perspektywy kar umownych wykonawca ma podstawy do naliczania ich tylko gdy ratusz opóźniałby odbiór. Firma Ebud Przemysłówka w przypadku, gdyby inwestycja nie została zrealizowana, będzie mogła pójść do sądu przeciwko Miastu Bydgoszcz w celu ubiegania się o zwrot ponoszonych każdego dnia kosztów. Takie postępowanie trwać mogłoby latami, a jego wynik jest trudny do przewidzenia, bo ratusz mógłby się bronić tym, że wpływ miały siły wyższe, w tym odnalezienie gatunku ślimaka.
Co do zasady maksymalne roszczenie nie powinno przekroczyć 4,7 mln zł, bo w umowie akceptowalnej też przez wykonawce zapisano limit 20% wartości zamówienia.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.





