Radna Anna Niewiadomska z KO wystąpiła do sądu, aby ten nakazał usunięcie publikacji, które mogą być odebrane jako krytyka jej działalności jako radnej, a także opisujące fakt, że była zatrudniona w instytucji podległej Województwu Kujawsko-Pomorskiemu, którego jest jednocześnie radną. W opinii przyjaciela sądu WatchDog Polska wskazuje, że to strategiczny pozew typu SLAPP, którego celem jest stłumienie debaty publicznej.
Radna wnosi m.in. o całkowite usunięcie treści m.in.:
Żądanie nie tylko dotyczy publikacji, ale też prywatnych ocen w mediach społecznościowych:



Powyższe wpisy praktycznie dotyczą głównie głosowań na Sejmiku Województwa – gdyby przyjąć narrację pełnomocniczki radnej, że jest to naruszanie dóbr osobistych, które poprzez wyroki sądów należy usuwać, w praktyce byłaby to bardzo daleko idąca ingerencja w procesy demokratyczne. Jeżeli bowiem za naruszenie dóbr osobistych uznamy wpis, iż radna głosowała przeciwko apelowi w obronie bydgoskiego oddziału Urzędu Dozoru Technicznego, to w praktyce każda krytyka głosowań może być tak odebrana, co może wpłynąć na wszystkie media w sposób mrożący, aby w ogóle nie kontrolowali jak głosują radni.
Sprawa ma oczywiście więcej wątków, które z biegiem czasu mogą przynosić ciekawe wyjaśnienia. Dlatego mówimy o sprawie rozwojowej.
SLAPP
W lipcu w życie weszła polska ustawa anty-SLAPP wdrażająca dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady. Definiuje ona ,,strategiczne pozwy przeciwko udziałowi społecznemu” (SLAPP), jako działania w praktyce mające na celu nie ochronę dóbr osobistych, ale tłumienie krytyki. Z tego powodu zapisano nawet sankcję jakie może nałożyć na powoda sąd, gdy stwierdzi ,,nadużycie prawa procesowego”.
Kwalifikacji tej sprawy jako SLAPP dokonało WatchDog Polska, organizacja która w Polsce od wielu lat zajmuje się tym problemem, przez co ma spore wyspecjalizowanie – Sam fakt, że kwestionowane wypowiedzi nie były pochlebne względem powódki, nie stanowi o naruszeniu dóbr osobistych – stwierdza WatchDog Polska w wyrażonej do tej sprawy opinii przyjaciela sądu – Uważamy, że niedopuszczalna jest sytuacja, w której dziennikarz, który wyraża swój krytyczny pogląd dot. działalności danej radnej lub radnego, musi obawiać się konsekwencji prawnych za sam fakt wyrażenia krytyki.
Organizacja podsumowuje: Służy bowiem stłumieniu dopuszczalnej krytyki, a nie dochodzeniu praw strony powodowej.
W tej sprawie nie wiadomo czy będzie można zastosować nowe przepisy, bowiem radna wniosek o usunięcie publikacji i wpisów złożyła przed uchwaleniem ustawy i podpisaniem jej przez prezydenta.
Komentarz
Oczekiwanie usuwania publikacji przez osobę pełniącą mandat radnego to w kujawsko-pomorskim sprawa bez precedensu. Można odnieść wrażenie, że radna Anna Niewiadomska chciałaby pełnić mandat tylko w ramach tej przyjemniejszej strony, czyli bycia witanym na różnego rodzaju wydarzeniach i fotografowania się z innymi politykami. Radna nie chce natomiast w mojej opinii brać odpowiedzialności za decyzję w których partycypuje, chociaż z perspektywy polskiego ustroju to jest główna rola radnego. Tę opinie potwierdza fakt, że do żadnej ze spraw radna się nie odniosła w mediach społecznościowych, aby przedstawić swoje stanowisko. Traktuje je wręcz jak coś się nie wydarzyło, o czym być może nikt by nie mówił gdyby nie wpisy, na usunięcie których przez sąd teraz liczy.
Wspomnieć należy, że te działania radnej również powinny być znane opinii publicznej, aby mogła ocenić również sposób w jaki sprawuje mandat.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






