FactChecking: Czy po modernizacji linii 201 faktycznie szybciej dojedziemy do Trójmiasta?

FactChecking: Czy po modernizacji linii 201 faktycznie szybciej dojedziemy do Trójmiasta?

Modernizacja historycznej magistrali węglowej to wręcz cywilizacyjny projekt dla polskiej logistyki, głównie za sprawą poprawy dostępności portów w Gdyni i w Gdańsku. Mieszkańcy Bydgoszczy otrzymują też komunikaty, że dzięki temu szybciej dojadą do Trójmiasta – kilka dni temu promował to bydgoski ratusz poprzez ,,Bydgoszcz Informuje”, a na dworcu Bydgoszcz Główna znaleźć możemy plakaty z tą tezą. Wyjaśnijmy zatem fakty.
Kluczowe fakty:

– Od dłuższego czasu pomiędzy Bydgoszczą i Trójmiastem nie kursują żadne pociągi rejsowe;
– Na lata 2031-2034 Ministerstwo Infrastruktury planuje uruchomienie 1 lub 2 par pociągów dziennie;

– Linia 201 na tej trasie jest dłuższa od linii nr 131 i 9, zatem ta inwestycja nie skróci najkrótszych dostępnych obecnie czasów przejazdu

Ruch pasażerski pomiędzy Bydgoszczą i Trójmiastem odbywa się dzisiaj linią nr 131 przez Laskowice Pomorskie i Tczew, a dalej na ostatnim fragmencie linią nr 9 zmodernizowana pod Pendolino. Dzisiaj ta linia umożliwia średnie prędkości przejazdu pociągów pasażerskich z prędkością 140-160 km/h, ale jest też plan jej modernizacji do 200 km/h. Natomiast inwestycja na linii nr 201 warta blisko 10 mld ma na celu uzyskanie podobnych prędkości (140-160 km/h).

Obecnie użytkowana trasa jest jednak krótsza, bo pomiędzy Bydgoszczą Główną i Gdańskiej Głównym jest ok. 157 km. W teorii linia nr 201 do stacji Gdańsk Osowa jest krótsza, bo mamy tutaj tylko 156 km, jest to jednak oddalone na zachód osiedle Gdańska, skąd dojazd do Gdańska Głównego wymaga dodatkowych ponad 20 km. Z Gdańska Osowy pociag bez zawracania może jechać tylko do Gdyni Głównej z pominięciem Gdańska Głównego i Sopotu. Po pracach remontowych będzie można co prawda przed Gdańskiem Osową pociąg trasować przez Rębiechewo (port lotniczy) do Gdańska Głównego, ale do przejechania będzie to kilkanaście kilometrów więcej niż przez Tczew oraz w Gdańsku Głównym pociąg kończyłby bieg, czyli nie dowiózłby nas do Sopotu, ani Gdyni.

Trzeba mieć na uwadze też taki aspekt, że linia 131 ma lepszą geometrię oraz ułożenie wysokościowe, dzięki temu pociągi będą mogły na dłuższych odcinkach jeździć z pełną prędkością niż w przypadku linii nr 201, także po modernizacji.

W przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o ile czasu skróci realizowana inwestycja przejazd, ale z uwagi na to, że dzisiaj linia nr 201 jest pasażersko wykorzystywana tylko w odcinkach, w praktyce takie porównania nie mają sensu. Co gorsze sugerowanie, że czas podróży skróci się o 34 minuty niektórzy mogą próbować porównywać z czasami dla linii 131 i 9.

Ministerstwo Infrastruktury w projekcie planu transportowego na lata 2031-2034 chce uruchomić pociągi na zmodernizowanej linii 131 w relacji Gdynia – Kościerzyna – Bydgoszcz – Inowrocław – Tarnowskie Góry – Katowice, ale mają być to jedynie 1 lub 2 pary dziennie. Plany dla linii 131 i 9 mówią natomiast o ponad 20 parach na dobę.

Za dużo PR

Nawet po obaleniu tezy, że modernizacja linii nr 201 nie skróci naszego dojazdu do Trójmiasta, mówimy o kluczowej nie tylko dla Polski, ale Europy inwestycji. Realizowane prace usprawnią bowiem funkcjonowania korytarza Bałtyk – Adriatyk, pozwalając dalej rozwijać się polskim portom morskim, które coraz bardziej doświadczają skutków niewystarczającej dostępności zewnętrznej. Trudno może być to pokazać przeciętnemu obywatelowi, ale dla gospodarki jest to konieczność, nadrobienie wieloletnich opóźnień.

Pokazywanie inwestycji z perspektywy skracania czasu przejazdów dla pociągów towarowych mogło być próbą dotarcia do zwykłego obywatela, ale wydaje się nie do końca uczciwą, skoro główny szlak odbywa się przez Tczew a nie Kościerzynę.