Jesteś tutaj: HomeBydgoszczJest sprzeciw wobec deptaniu bydgoskich autorytetów medycznych

Jest sprzeciw wobec deptaniu bydgoskich autorytetów medycznych

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz czwartek, 05 kwiecień 2018 16:55
Jest sprzeciw wobec deptaniu bydgoskich autorytetów medycznych Fot: CC BY-SA 4.0 by Darpaw

W przyszłą sobotę (14 kwietnia) na Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyższej odbędą się ,,Bydgoskie Dni Bioetyczne” pod patronatem Okręgowej Izby Lekarskiej. Pierwotnie konferencja miała odbyć się na Collegium Medicum UMK, ale władze toruńskiej uczelni zmieniły swoje podejście do inicjatywy po petycji partii Razem.

 

Kontrowersje działaczy Razem budziła obecność Kai Godek w roli prelegenta, która jest przedstawicielką grupy obywateli, którzy wnieśli do parlamentu obywatelski projekt ustawy, zaostrzający przepisy antyaborcyjne. Partia Razem nazwała inicjatywę ,,konferencją pseudonaukową”, na co rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika Andrzej Tretyn zareagował wycofaniem patronatu i sugestią, że konferencja powinna zostać przeniesiona w inne miejsce.

 

Dzisiaj do sprawy w liście otwartym odnieśli się bydgoscy radni oraz historycy - Program konferencji znany był już od dawna i nie budził kontrowersji, do czasu zaangażowania się w sprawę polityków partii Razem. Napisana przez nich petycja podważa dorobek naukowy prelegentów, pośrednio uderzając również w autorytet naukowy kierownictwa naukowego konferencji oraz prezesa Bydgoskiej Izby Lekarskiej, który objął wydarzenie patronatem. Dziwi nas, że przyzwalają Państwo na deptanie autorytetów bydgoskiego środowiska medycznego – czytamy w liście. Kierownictwo naukowe nad konferencją w tym kształcie objął prof. dr hab. med. Władysław Sinkiewicz.

 

Sygnatariusze listu krytycznie odnoszą się również do cenzurowania niewygodnych treści w przestrzenni publicznej - Osobną kwestią jest obawa o misję uniwersytetu, której pierwotnym założeniem jest dialog i ścieranie się przeciwstawnych poglądów oraz szacunek dla wolności i pluralizmu. Konstytucyjna autonomia uniwersytetów powinna służyć poszerzaniu wolności słowa, być jego gwarancją, a nie narzędziem jego ograniczania. Stąd też parafrazując wypowiedź wicepremiera Jarosława Gowina, w podobnej sprawie, pragniemy podkreślić - Z poglądami Pani Godek można się zgadzać lub nie, lecz zabranianie ich artykułowania jest niczym innym jak cenzurą. W tym samym liście wicepremier przestrzega przed możliwością poddania polskich uczelni ideologicznemu dyktatowi. Uważamy, że taki jest główny cel działalności partii Razem w kwestii ,,Bydgoskich Dni Bioetycznych”.

 

Pod listem podpisali się:

Andrzej Walkowiak – radny Województwa Kujawsko-Pomorskiego

Michał Krzemkowski – radny Województwa Kujawsko-Pomorskiego

dr Grażyna Szabelska – radna Rady Miasta Bydgoszczy

Paweł Bokiej – radny Rady Miasta Bydgoszczy

Szymon Róg – radny Rady Miasta Bydgoszczy

Krystian Frelichowski – radny Rady Miasta Bydgoszczy

Tomasz Rega – radny Rady Miasta Bydgoszczy

Jarosław Wenderlich -radny Rady Miasta Bydgoszczy

dr Marek Szymaniak – Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

dr Andrzej Bogucki – historyk

Grzegorz Kluczyński – Młodzież Wszechpolska

Michał Goliński – Młodzież Wszechpolska

 

Inicjatywa wyrażenia protestu wobec deptaniu przez partię Razem autorytetów medycznych pojawiła się w Młodzieży Wszechpolskiej.

 

Komentarz:

Cenzura prewencyjna budzi mieszane uczucia również naszej redakcji. Uniwersytety powinny być bowiem miejscem ścierania się różnych poglądów. Nie tak dawno pewne kontrowersje budziła kwestia organizowania na innym bydgoskim uniwersytecie spotkania z redaktorem Adamem Michnikiem, spotkanie okazało się jednak dość ciekawe.

 

Swego czasu pseudonauką nazywano twierdzenia patrona toruńskiego uniwersytetu Mikołaja Kopernika, jego upór sprawił jednak, że później świat przyznał mu rację.

 

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

28. lstopada CZARNY DZIEŃ POLSKIEJ SŁUŻBY ZDROWIA.

 

  • Odważna teza mogąca wyjaśniać przyczyny chaosu na kujawsko-pomorskiej kolei

    W niemal każdej publikacji poświęconej zamieszaniu związanego z cięciami połączeń regionalnych podkreślamy, że główną przyczyną niekorzystnych dla mieszkańców decyzji jest nagłe odejście od planu przeprowadzanie wieloletniego przetargu. Zamiast tego podjęto się ,,na ostatnią” chwilę negocjacji z przewoźnikami, umów jednorocznych, gdzie pozycja negocjacyjna województwa była słaba, stąd też Polregio i Arriva mogli żądać wyższych stawek. Wciąż nie wyjaśniono dlaczego zrezygnowano z przetargu, ciekawą tezę w tym temacie przedstawia publicysta kolejowy Karol Trammer.

    Etykiety: kolej Karol Trammer
  • Kolejna spółka wojewódzka planuje inwestować na kredyt

    Rok 2021 jest pierwszym, w którym Województo Kujawsko-Pomorskie musi wydatkować ponad 30 mln zł na spłatę zobowiązań, jakie zależna od niego spółka zaciągnęła w 2010 roku na modernizację szpitali wojewódzkich, przed nami teraz dziesięć lat intensywnych spłat. Okazuje się, że wieloletnie zobowiązania planuje zaciągnąć też spółka Kujawsko-Pomorskie Inwestycje Regionalne.

Wiadomości z regionu