Jesteś tutaj: Home

Możemy czuć się oszukani

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Regionalne środa, 09 styczeń 2013 22:10

Po raz kolejny administracja państwowa z poziomu Warszawy arogancko traktuje nasz region. W konsultacjach nad ,,Zieloną Księgą” zdecydowana większość opinii została nadesłana z województwa kujawsko-pomorskiego mimo to, potraktowano nas jak uczestników konsultacji drugiej kategorii.

 

Ten dość mocny wstęp jest w pełni zasadny - Nie zależy nam na narzucaniu rozwiązań drogą odgórnych reform. Jesteśmy zwolennikami oddolnych działań jednostek samorządu terytorialnego, które będą dostosowane do lokalnych realiów i systematycznie będą rozwijały integracje zarządzanie metropolią - tymi słowami bowiem w ,,Białej Księdze” szczyci się Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, następnie uzasadniając jakie korzyści przyniesie taki właśnie model działania.

 

W kolejnej części dokumenty możemy się dowiedzieć, ze zachętą do zrzeszania się jednostek samorządu terytorialnego mają być dodatkowe pieniądze na inwestycje z Unii Europejskiej. O tych środkach mówiło się od dłuższego czasu, jako wsparcie dla metropolii, które do 2014 roku prawnie i tak nie powstaną (Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wycofało się z tych planów), więc zamiast tego zaproponowano nam tzw. Związki ZIT (Zintegrowane Inwestycje Terytorialne).

 

W przypadku prawie całego kraju będą one powstały jako procesy oddolne, wyjątkiem mają być jednak miasta: Bydgoszcz i Toruń oraz Zielona Góra i Gorzów Wielkopolski. Tutaj MRR zakłada powstanie związków partnerskich tych miast, które zarządzane mają być na zasadzie rotacyjności w przewodniczeniu.

 

Takie rozwiązanie może się nie podobać, bo jak pokazują fakty, kujawsko-pomorskie zarządzane po przez dwustołeczność jest jednym z najgorszych w Polsce. Dużym problemem u nas jest bezrobocie, które jest dwukrotnie wyższe niż w sąsiedniej Wielkopolsce. Ponadto ścieżka rozwoju oparta o bliskie związki Bydgoszczy i Torunia jest nienaturalna. Bydgoszczy jest bowiem bliżej do powiatu nakielskiego, inowrocławskiego i świeckiego. Na kontynuowaniu tej polityki najbardziej stracą właśnie mieszkańcy tych powiatów. Także Polska Akademia Nauk zauważa, że Bydgoszcz i Toruń mają osobne obszary funkcjonalne. Co ciekawe PAN w ostatnim czasie podjął bliską współpracę z MRR .

 

Pamiętam, gdy na wiosnę bydgoska opinia publiczna aktywnie włączyła się w konsultowanie ,,Zielonej Księgi”. Z apelem do stowarzyszeń i firm lokalnych wystąpił prezydent Rafał Bruski. Swoją koncepcję przygotowała także Rada Miasta Bydgoszczy. Poprzedziły to liczne posiedzenia specjalnej komisji, w których także uczestniczyłem. Stanęliśmy jako społeczność na wysokości zadania. Dzisiaj możemy z tego powodu być oszukani.

 

Prezydent Bruski wracając z konferencji podsumowującej konsultacje w Warszawie przyznał, że do tej pory w stolicy nie do końca dysponowano rzetelnymi danymi, gdyż resorty komunikowały się głównie z Urzędem Marszałkowskim w Toruniu. Te konsultacje miały sprawić, ze dla stolicy Miasto Bydgoszcz będzie równorzędnym partnerem jak Urząd Marszałkowski. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego najwidoczniej nadal tego nie zauważyło.

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.