Jesteś tutaj: Home

Czy Rosja pomoże Europie z imigrantami?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne sobota, 03 październik 2015 19:26

Federacja Rosyjska rozpoczęła na Bliskim Wschodzie działania zbrojne, które mogą doprowadzić do stabilizacji w tym regionie. Zdaniem Michała Nowaka z Młodzieży Wszechpolskiej Europie taka stabilizacja za specjalnie nie pomoże, gdyż Syryjczycy są mniejszością wśród imigrantów.

 

Rozmawiamy z Michałem Nowakiem, prezesem kujawsko-pomorskich struktur Młodzieży Wszechpolskiej, który na co dzień interesuje się sytuacją na Bliskim Wschodzie.

 

Dość dużo działo się ostatnio w światowej polityce. Po szczycie ONZ Federacja Rosyjska bezpośrednio zaangażowała się militarnie w konflikt na Bliskim Wschodzie. Jak Pan ocenia te działania z punktu widzenia stabilności regionu Bliskiego Wschodu.

Rosja była zaangażowana na Bliskim Wschodzie od dawna, szczególnie w Syrii. Sojusz oby tych państw istanił od dawna, podobnie jak rosyjska baza w mieście Tartus będącym zarazem jednym z mateczników Assada. Rzeczywiście w ostatnim czasie zaangażowanie Rosji na Bliskim Wschodzie bardzo się nasiliło. Od kilku tygodni Rosjanie przerzucali do Syrii samoloty bojowe i inny sprzęt wojskowy, w tym bardzo nowoczesne czołgi, transportery opancerzone. Do Syrii wysłano również szereg doradców, ale również jednostki lądowe czyli oddziały piechoty morskiej z Krymu. Najważniejszym wsparciem dla Syryjkiej Armii Arabskiej było jednak przerzucenie do Syrii 50 samolotów wraz z personelem. Od kilku dni Siły Powietrzne Federacji Rosyjskiej prowadzą bardzo precyzyjne naloty na pozycje terrorystów. Prawdą jest, że celem nalotów nie są tylko bojownicy Państwa Islamskiego, ale również dźihadyści z innych organizacji: Jahbat al Nusra (będąca syryjską filią Al Kaidy), ich sojuszników z Ahrar ash Sham, Frontu Islamskiego i z wielu odzdziałów z tzw. „Wolnej Armii Syryjskiej”.

 

Jestem przekonany, że obecne naloty dokonywane przez lotnictwo syryjskie będą miały przełozenie na ogólną sytuację na frontach w Syrii. Lotnicy Syryjskich Sił Powietrznych są źle wyszkoleni i naloty przez nich dokonywane były wysoce nieefektywne. Zupełnie inaczej jest w przypadku nalotów royjskich, są nie tylko dużo skuteczniejsze od syryjskich, al erównież amerykańskich.

 

Syryjska Armia Arabska i inne jednostki prorządowe są już bardzo osłabione trwajacą 4 lata wojną z terroryzmem, morale wśród żołnierzy bardzo opadło. Dzięki wsparciu rosyjskiemu duch bojowy wśród żołnierzy powrócił, a armia zamierza przejść do ofensywy na kilku frontach. Iech przykładem będzie sytuacja z zachodniej części prowincji Aleppo, gdzie syryjskie jednostki są bliskie przełamania czteroletniego oblężenia bazy lotniczej Kweres, wokół której znajudą się pozycje bojowników Państwa Islamskiego.

 

W tej chwili Rosja jest zaangażowana militarnie w Syrii, ale wysoce prawdopodobne że strefa nalotów zostanie niedługo rozszerzona o Irak. Rosjanie ogłosili, że są gotowi rozpocząć naloty w Iraku na pozycje IS na prośbę irackiego rządu, a iracki premier Abadi już oświadczył że z radością powita rosyjskie naloty. Jednocześnie przekazał, że jest rozczarowany dotychczasowym wsparciem koalicji USA. Dodatkowo Rosjanie wysłali swoich przedstawicieli do Libanu by rozpocząć wspieranie Hezbollahu i armii libańskiej. Bardzo istotne są również informacje o podpisaniu sojuszu Rosyjsko-Syryjsko_Egipskiego wymierzonego w Państwo Islamskie. Kilka dni temu utworzono już wspólne centrum dowódcze Syrii, Iraku, Iranu i Rosji w Bagdadzie.

 

Oczywiście Rosjanie nie angażują się na Bliskim Wschodzie ze względu na dobroć serca Putina. Wykorzystują oni po porstu fatalną politykę Stanów Zjednoczonych, która doprowadziła do destabilizacji Bliskiego Wschodu. To z pomocą Amerykanów obalono libijskiego dyktatora przez co Libia przekształciła się w państwo upadłe. Do dziś w Libii nie ma jednogo rządu, trwa walka dwóch rywalizuujących ze sobą frakcji, a trwający tam kryzys wykorzystało Państwo Islamskie.

 

Rosjanie prowadzą na Bliskim Wschodzie własna grę i wygrywają ją na każdym polu. Wsparcie Asada może być ważnym krokiem do zakończenia wojny w Syrii, ale ta potrwa jeszcze i tak kilka lat. Rosyjskie naloty pomogą również siłom irackim w walce z IS.

 

Bardzo prawdopodobne, że Sany Zjednoczone straciły swoje wpływy na Bliskim Wschodzie. Czy ten fakt i zaangażowanie Rosjan pomoże zaprowadzić w regionie stabilizację? Wysoce wątpliwe, ale zdecydowanie zwiększa to szanse na zakończenie syryjskiego konfliktu i zaprowadzenie w tym kraju pokoju. Rosyjskie naloty skomplikowały sytuację, bo teraz z Państwem Islamskim (poza rządami Syrii i Iraku) walczą dwie koalicje, amerykańska i rosyjska, a już niedługo do Syrii dopłyną okręty chińskie.

 

W ubiegłym tygodniu organizował pan marsz przeciwko przyjmowaniu imigrantów do Polski. Jak wiemy, przyczyną tak szerokiej migracji są wojny na Bliskim Wschodzie. Jak z punktu widzenia interesu Polski należy odebrać zaangażowanie Rosji w Syrii?

Zaangażowanie rosyjskich si łzbrojnych po stronie prezydenta Asada pomoże przyspieszyć zakończenie konfliktu w Syrii, a wtedy do kraju powrócą miliony prawdziwych uchodźców z obozów w Libanie, Turcji i Jordanii. Czy będzie to miało przełożenie na sytuację w Europie jest kwestią dyskusyjną, gdyż w Europie znajdują się głównie imigranci ekonomiczni, a tylko 20% z nich to Syryjczycy.

 

Rosyjskie natarcie nie zatrzyma migracji setek tysięcy osób do Europy. Syryjczycy w większości wrócą do kraju po zakończeniu wojny, ale co z pozostałymi. Oni po porstu wykorzystuja cierpienia Syryjczyków i kierują się do Europy dla łatwego życia na koszt obywateli Niemiec, Francji, a wkrótce i Polski.

 

Niestety rząd Ewy Kopacz ugiął się pod dyktatem Brukseli i Berlina i zgodził się na przyjęcie imigrantów. Obawiam się, że teraz może być już za późno. Fala imigrantów zmierzajaca do Niemiec będzie szła przez Polskę ze względu na zamknięcie granicy węgierskiej.

 

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.