Jesteś tutaj: Home

Ustawa o petycjach – nowa jakość czy słabe prawo?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne czwartek, 05 listopad 2015 09:30

Kilka tygodni temu senator Andrzej Kobiak zachwycał się wejście w życie ustawy o petycjach, która wyszła z inicjatywy Senatu. W praktyce jednak zdaniem radnego Romana Jasiakiewicza jest to słabe prawo, gdyż petycje w sprawach ważnych dla województwa rozpatrywać będzie marszałek, z pominięciem Sejmiku.

Nowa ustawa o petycjach obowiązuje od 6 września. Nakłada ona obowiązek udzielania adresatom petycji odpowiedzi bez zbędnej zwłoki, ale nie później niż w trzy miesiące.

 

Ustawa nie reguluje już jednak precyzyjnie, jak wygląda proces odpowiadania na petycje kierowane do samorządów.

 

- Nie ma wątpliwości, że na petycje kierowane do Samorządu Województwa powinien odpowiadać Sejmik – przyznaje w rozmowie z nami radny wojewódzki Roman Jasiakiewicz – Marszałek nie jest przecież organem. W samorządzie wojewódzkim mamy dwa organy: Zarząd Województwa i Sejmik.

 

Z racji jednak tego, że Zarząd Województwa wybierany jest przez Sejmik, to ta izba zdaniem Jasiakiewicza powinna odpowiadać na petycje.

 

Pod koniec października marszałek Piotr Całbecki przyjął jednak zarządzenie z którego wynika, że na petycje kierowane do Urzędu Marszałkowskiego odpowiada marszałek lub Zarząd Województwa. Co istotne, także petycje kierowane bezpośrednio do Sejmiku, mogą być opiniowane przez pracowników urzędu, podległych marszałkowi województwa.

 

W rezultacie pisząc petycję w sprawie drogi wojewódzkiej, odpowiedzi udzieli nam marszałek, choć budżet województwa, z którego utrzymywana jest ta kategoria dróg, uchwalają radni.

 

Radny Jasiakiewicz zamierza poruszyć ten problem na kolejnej sesji Sejmiku.

 

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.