Jesteś tutaj: HomeEurowyboryCzy PO i PiS powinni stworzyć jedną koalicję w Brukseli?

Czy PO i PiS powinni stworzyć jedną koalicję w Brukseli?

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Wybory do Parlamentu Europejskiego wtorek, 03 czerwiec 2014 21:47

Zdaniem prof. Roberta Gwiazdowskiego jeżeli Polska ma mieć realną siłę w Parlamencie Europejskim, to PiS powinien z PO jedną frakcję. Patrząc na poziom sporów w Polsce wydawać się to może niemożliwe, ale z punktu widzenia interesów naszego kraju byłoby to bardzo rozsądne rozwiązanie.

 

W środę obchodzimy 25 rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów, jako święto polskiej demokracji. Wiele osób wątpi jednak w to, że był to sukces i jako przykład podaje poziom sporów politycznych. Być może jest to zatem dobry dzień na podjęcie rozważań na temat ewentualnej koalicji PO i PiS w Parlamencie Europejskim.

 

Jeżeli europosłowie Prawa i Sprawiedliwości zdecydowaliby się dołączyć do Europejskiej Partii Ludowej – Chrześcijańskiej Demokracji (EPP), która wygrała te wybory, to Polacy byli by w niej największą siłą. PO, PiS i PSL miałby 42 posłów, czyli nasza reprezentacja byłaby większa od niemieckiej CDU kanclerz Angeli Merkel.

 

Jak pokazują wyniki tych wyborów EPP będzie największą frakcją w Parlamencie Europejskim i to jej reprezentant Jean Claude Juncker ma największe szansę na to, aby zostać Przewodniczącym Komisji Europejskiej.

 

- Musimy skupić się na obronie i wspieraniu naszych interesów ekonomicznych, tak jak to czynią inne państwa europejskie – tłumaczy na konferencji prasowej prof. Robert Gwiazdowski z Warsaw Enterprise Institute

 

Zdaniem ekspertów pozycja Polski znacznie by wzrosła, gdyby Polacy stali się największą siłą w zwycięskiej frakcji. Częścią EPP jest węgierska partia Fidesz (12 europosłów) premiera Victora Orbana, który wielokrotnie dawał do zrozumienia, że Polskę traktuje jak szczególnego partnera. W wielu sprawach liczyć byśmy mogli także na wsparcie Rumunów (15 europosłów), którzy jako kraj z dawnego bloku wschodniego borykają się z podobnymi problemami jak Polska (m.in. zagrożenia dla przemysłu płynące z tzw. paktu klimatycznego oraz niemalże identyczne problemy rolnicze).

 

Wejście PiS do EPP oznaczałoby ponadto zwiększenie przewagi tej frakcji nad lewicowym Postępowym Sojuszem Socjalistów i Demokratów (S&D), który najbardziej optuje za narzuceniem Europie rewolucji światopoglądowej.

 

W poprzedniej kadencji partia Jarosława Kaczyńskiego współtworzyła wraz z partią premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR). W tej kadencji ta frakcja uzyskała 6% poparcia, czyli nie będzie liczącą się silą w Parlamencie Europejskim.

 

Budowa silnej pozycji Polski w Europie wymagać będzie przełamania toczącej się w Polsce wojny polsko-polskiej. Warto pamiętać, że częściowo wolne wybory w 1989 roku to wielki sukces Solidarności, tej która podzieliła się już w III Rzeczypospolitej na dwa obozy.

Komentarze

Kosma Złotowski

Wspólnie z wiceprzewodniczącym Grupy EKR Prof. Ryszard Legutko oraz wiceprzewodniczącym Komisji Transportu i Turystyki PE Tomasz Poręba - Poseł do Parlamentu Europejskiego skierowaliśmy list do komisarz Violety Bulc w sprawie skargi Komisji Europejskiej dotyczącej ograniczenia przez rząd swobodnego ruchu pojazdów do 11,5 tony po drogach publicznych w Polsce.

 

Więcej o sprawie przeczytać można pod tym linkiem

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.