Jesteś tutaj: HomeMagazynMój Literacki Mistrz

Mój Literacki Mistrz

Napisane przez  Olgierd Bondara, Niezależny Felietonista Opublikowano w Magazyn środa, 08 luty 2017 15:31
Mój Literacki Mistrz Fot: Arkadiusz Latos Photographe

Ilekroć myślę o poezji i pojęciach z nią spokrewnionych nie mogę w tych rozważaniach pominąć postaci Zbigniewa Herberta.

Ilekroć myślę o poezji, przypominają mi się nazwiska wielu literatów, ale właśnie z autorem „Pana Cogito” czuję dziwną wieź, która czyni mnie odporniejszym na wypaczenia współczesnego świata.

Bardzo cenię późną twórczość poety. Aktualnie przeżywam fascynację dwoma tomikami wierszy wydanymi już w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku: „Rovigo”, oraz „Epilog Burzy”. Ten drugi tomik wierzy to zapiski człowieka zmagającego się z nadchodzącym kresem życia i przemijaniem, wiersze będące swoistym testamentem mistrza.

 

Herbert był uosobieniem niepokorności. Całe swoje życie stawiał opór totalitarnym systemom, ideologiom, a o wolną Polskę walczył zarówno w czasie PRL, jak i za czasów tzw. III RP. Od początku życia w stalinowskim państwie jasno określał nową rzeczywistość: „okupacja”, „dżuma i cholera”, czy później „UBekoland”.

 

Swój pierwszy tomik wierzy oddał do druku dopiero na fali tzw. „odwilży” w 1956 roku. „Rok 1956 załamał mit inżynierów dusz, załamał mit politycznej użyteczności tych, którzy wierszami, obrazami, symfoniami, popierali system” jak to ujął Herbert. Poeta wcześniej publikować nie chciał gdyż musiałby podporządkować się nurtowi bolszewickich gniotów, tak jak exemplum Wisławy Szymborskiej, piszącej w okresie socrealizmu wiernopoddańcze wiersze na cześć Lenina, Stalina, czy rewolucji Anno Domini 1917.

 

Z biegiem lat Herbert publikował kolejne tomy poetyckie; „Hermes, Pies i Gwiazda”, „Napis”, czy „Studium Przedmiotu” oraz pisał sztuki teatralne, ale prawdziwy szczyt popularności osiągnął wraz z ukazaniem się tomów „Pan Cogito” oraz „Raport z Oblężonego Miasta”, które rozpowszechniane i cytowane w podziemiu antykomunistycznym / niepodległościowym stały się fenomenem vel hitem.

 

Ergo: słowa Herberta jako człowieka szanowanego zarówno w środowisku literackim, jak i w podziemiu politycznym, uchodziły za wiarygodny przekaz promotora konserwatyzmu i pielęgnowania etosu bohaterów. Wielokrotnie bronił polskości i wartości. Exemplum: „(…) nie znosił wyrzekania na Polaków. Kiedyś pojechał do paryskiej „Kultury” i Giedroyć z Miłoszem swoim zwyczajem gadali na Polaków. Wtedy Herbert zdjął spodnie i kazał się całować w polską dupę” (Janusz Szpotański, 1989), czy Jerzy Narbutt na łamach „Naszego Dziennika”: „Pamiętam jak (Herbert) zareagował gdy ktoś próbował obniżyć piękno akowskiego etosu. Po prostu walnął pięścią w stół i wyszedł ze mną na taras. A na tarasie huknął potężnym basem: PRECZ Z BOLSZEWIKAMI” (2008).

 

W III RP tuż po upadku ‘prlu” (nazwa Herberta Polski w latach 1944 – 1989) mimo podeszłego wieku, postanowił dalej walczyć o Polskę wartości które przyświecały mu przez całe życie. Ergo: wspierał lustratorów, domagał się wymierzania sprawiedliwości wobec byłych funkcjonariuszy UB, SB oraz komunistycznej nomenklatury. Paszkwile na jego temat o np. rzekomym nieprzystosowaniu do demokracji pisane przez ideowych przeciwników zwykł komentować np. tak: „Michnik stacza się po równi pochyłej” (1994).

 

Dzisiaj, po wielu latach od śmierci Zbigniewa Herberta wraca on do mnie ze swoimi wierszami, i życiowym przesłaniem jako drogowskaz i autorytet. Dzięki Niemu „we mnie jest płomień, który myśli” powtarzam sobie…

 

Olgierd Bondara, Niezależny Felietonista, piłkarz Stowarzyszenia Piłkarskiego ,,Zawisza"

 

Komentarze

Warte obejrzenia

Kosma Złotowski

Wspólnie z wiceprzewodniczącym Grupy EKR Prof. Ryszard Legutko oraz wiceprzewodniczącym Komisji Transportu i Turystyki PE Tomasz Poręba - Poseł do Parlamentu Europejskiego skierowaliśmy list do komisarz Violety Bulc w sprawie skargi Komisji Europejskiej dotyczącej ograniczenia przez rząd swobodnego ruchu pojazdów do 11,5 tony po drogach publicznych w Polsce.

 

Więcej o sprawie przeczytać można pod tym linkiem

  • Marszałek może dostać podwyżkę

    Przewodniczący sejmiku Ryszard Bober uważa, że marszałem województwa Piotr Całbecki zasługuje na podwyżkę. Decyzje w tej sprawie dzisiaj podejmą radni. Całbecki zarabia ponad 12 tys zł.

  • Rok programu Rodzina 500+

    Powoli zbliżamy się do rocznicy wprowadzenia rządowego programu Rodzina 500+. W Bydgoszczy gościł wczoraj wiceminister Marcin Zieleniecki, który spotkał się ze służbami wojewody i samorządowcami. Rozmawiano właśnie o tym programie o tym jak go ubogacać.

Wiadomości z regionu

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.