Jesteś tutaj: HomeMagazynBiałoruś stoi przed groźbą krachu gospodarczego

Białoruś stoi przed groźbą krachu gospodarczego

Napisane przez  Redakcja / OSW Opublikowano w Magazyn wtorek, 29 wrzesień 2020 15:47

Od uznawanych za sfałszowane przez zachodni świat wyborów prezydenckich na Białorusi minął już miesiąc, wciąż każdej niedzieli odbywają kulminacje społecznych protestów – w ostatnią niedzielę w Mińsku wzięło w nich udział 80-100 tys. osób, odbywały się też mniejsze protesty w innych miastach. Tymczasem zaprzysiężony został na kolejną kadencję na prezydenta Aleksandr Łukaszenko, co odbyło się w tajemnicy, aby nie eskalować nastrojów społecznych.

Rośnie z każdego tygodnia brutalność służb podległych reżimowi wobec demonstrantów, ale jak widać wciąż tysiące Białorusinów wyraża swoje niezadowolenie.

 

Nie ustaje aktywność działających od ponad dwóch tygodni tzw. cyberpartyzantów. Na skutek tymczasowego przejęcia przez nich uprawnień administracyjnych 26 września wieczorny serwis informacyjny transmitowany na stronach internetowych państwowych stacji telewizyjnych BT-1 i ONT został przerwany emisją materiałów na temat brutalnych działań milicji wobec protestujących – informuje w swojej analizie Ośrodek Studiów Wschodnich.

 

Zarówno sobotni marsz kobiecy, jak też manifestacje niedzielne miały mniej liczny charakter od akcji protestacyjnych organizowanych w poprzednie weekendy. Najmniejszy spadek miał miejsce w stolicy, gdzie wciąż jeszcze oponenci reżimu dysponują znacznym potencjałem mobilizacyjnym. W regionach można jednak zaobserwować większą dynamikę spadkową, również w tak aktywnych wcześniej ośrodkach jak Grodno i Brześć. Choć należy uwzględnić czynnik niesprzyjającej pogody, to wydaje się, że są to przede wszystkim oznaki zniechęcenia nieustępliwością władz i brakiem rezultatów niemal dwóch miesięcy protestów. Warto przy tym zwrócić uwagę na taktykę sił porządkowych, które działają w sposób znacznie bardziej brutalny wobec mniejszych grup demonstrantów, co w przypadku przygasających wystąpień na prowincji może prowadzić do dalszego spadku liczebności protestów. Jednocześnie utrzymuje się duże niezadowolenie społeczne, a demonstranci nie rezygnują z pokojowej formy protestów. W rezultacie nie należy się spodziewać szybkiego rozstrzygnięcia konfrontacji pomiędzy władzą i zbuntowaną częścią społeczeństwa – ocenia Kamil Kłysiński, analityk OSW.

 

Jego zdaniem inauguracja kolejnej kadencji Łukaszenki odbyła się w tajemnicy, bowiem gdyby była transmitowana w telewizji, mogłoby dojść do erozji gniewu społecznego. O fakcie złożenia ślubowania przez prezydenta Białorusini dowiedzieli się po fakcie. Tego faktu nie uznaje szereg państw – w tym Polska, Niemcy i Stany Zjednoczone.

 

Analitycy przewidują, że dalsze przedłużanie się kryzysu politycznego na Białorusi doprowadzić może gospodarkę do krachu, w głównej mierze z powodu utraty wiarygodności na międzynarodowych rynkach finansowych.

 

Warte obejrzenia

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

28. lstopada CZARNY DZIEŃ POLSKIEJ SŁUŻBY ZDROWIA.

 

  • Odważna teza mogąca wyjaśniać przyczyny chaosu na kujawsko-pomorskiej kolei

    W niemal każdej publikacji poświęconej zamieszaniu związanego z cięciami połączeń regionalnych podkreślamy, że główną przyczyną niekorzystnych dla mieszkańców decyzji jest nagłe odejście od planu przeprowadzanie wieloletniego przetargu. Zamiast tego podjęto się ,,na ostatnią” chwilę negocjacji z przewoźnikami, umów jednorocznych, gdzie pozycja negocjacyjna województwa była słaba, stąd też Polregio i Arriva mogli żądać wyższych stawek. Wciąż nie wyjaśniono dlaczego zrezygnowano z przetargu, ciekawą tezę w tym temacie przedstawia publicysta kolejowy Karol Trammer.

    Etykiety: kolej Karol Trammer
  • Kolejna spółka wojewódzka planuje inwestować na kredyt

    Rok 2021 jest pierwszym, w którym Województo Kujawsko-Pomorskie musi wydatkować ponad 30 mln zł na spłatę zobowiązań, jakie zależna od niego spółka zaciągnęła w 2010 roku na modernizację szpitali wojewódzkich, przed nami teraz dziesięć lat intensywnych spłat. Okazuje się, że wieloletnie zobowiązania planuje zaciągnąć też spółka Kujawsko-Pomorskie Inwestycje Regionalne.

Wiadomości z regionu