Jesteś tutaj: HomeKoronowo i PruszczPrzez kilka lat działała nielegalna ubojnia mięsa

Przez kilka lat działała nielegalna ubojnia mięsa

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Dobrcz i Koronowo czwartek, 15 grudzień 2016 07:21

Do sklepów trafiało mięso produkowane w ubojni nie posiadającej zezwolenia na prowadzenie tego typu działalności, a co za tym idzie nie podlegającej żadnym kontrolom jakościowym. Policjanci dokonali niepokojącego odkrycia w Koronowie.

Na początku tygodnia Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą odkryli na terenie Koronowa nielegalną rzeźnię. Podczas interwencji policjanci byli świadkami jak kilkanaście osób zajmuje się przetwórstwem mięsa. Wyroby z nielegalnej przetwórni trafiały do sklepów. Okazało się, że obiekt nie był zarejestrowany w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii, a co za tym idzie, produkcja nie podlegała kontrolom. Zakład zajmował się przetwórstwem trzody chlewnej.

 

Najbardziej bulwersują jednak ustalenia, że nielegalna działalność prowadzona była od 2013 roku. Skoro się ona opłacała to oznacza, że produkty zwierzęce niewiadomego pochodzenia bez problemu trafiały do obiegu handlowego. Na dodatek okazuje się, że dwójka mężczyzn, których policjanci podejrzewają o popełnienie czynu zabronionego, była już ukarana w 2014 roku. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy zakazał im kontynuowania działalności. Jak jednak pokazuje praktyka, ten zakaz był skutecznie ignorowany.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski
  • Błaszczak: Proszę się nie przejmować ekologami, tu chodzi o bezpieczeństwo

    Czy wkrótce zaczną znikać z krajobrazu drzewa rosnące tuż przy drogach? Taki postulat od lat kierują kierowcy, którzy wskazują je jako duże zagrożenie dla uczestników ruchu. Co roku słyszymy o wielu śmiertelnych wypadkach, które mogłyby się skończyć mniej tragicznie, gdyby pobocze było łagodniejsze. Lekcje przyniesione przez ostatnie nawałnice być może doprowadzą do zmiany przepisów w tej materii.

  • Rolnicy obawiają się bankructw

    Zarząd Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej w piśmie skierowanym do wojewody Mikołaja Bogdanowicza docenia wysiłki podjęte do tej pory na rzecz osób, które ucierpiały w ubiegłotygodniowej nawałnicy. Izba deklaruje również, iż w trybie pilnym włączy się w organizację pomocy poszkodowanym.

Wiadomości z regionu

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.