Jesteś tutaj: HomeMagazynHistoria regionuDzieje 61 Pułku Piechoty, który stał na pierwszej linii obrony Bydgoszczy w 1939 roku

Dzieje 61 Pułku Piechoty, który stał na pierwszej linii obrony Bydgoszczy w 1939 roku

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Historia sobota, 29 sierpień 2015 09:06

We wtorek będziemy obchodzić kolejną rocznicę wybuchu II wojny światowej, okresu jakże tragicznego dla Ziemi Bydgoskiej, która znajdowała się wówczas dość blisko granicy niemieckiej, skąd napierał nieprzyjaciel. Dla obrony miasta od strony zachodniej i północnej wybudowano sieć umocnień nazwanych Przedmościem Bydgoskim.

W grudniu 1918 roku wybucha Powstanie Wielkopolskie, dość szybko wyzwolony spod niemieckiej okupacji zostaje Poznań. Do oddziałów powstańczych zaciąga się wielu ochotników. Na początku roku zostaje zawiązany 7 Pułk Strzelców Wielkopolskich, który początkowo odpowiadała za front zachodni powstania – linia Rynarzewo – Czarnków. W pierwszych miesiącach marca zajmuje na podstawie ustaleń Traktatu Wersalskiego m.in. Chodzież, Wyrzysk, Białośliwie i Śmiłowo (okolice Piły). 7 stycznia 1920 roku zapadła także decyzja o zmianie nazwy jednostki na 61 Pułk Piechoty.

 

W marcu pułk został przeniesiony z Wielkopolski na front wschodni, gdzie odradzająca się Rzeczypospolita prowadzi boje z bolszewikami. 8 maja 1920 roku żołnierze tego pułku wkroczyli do Kijowa. Później musieli się jednak wycofać.

 

Pierw siedzibą pułku była Chodzież, przez chwilę zagościł on także w Gnieźnie. Ostatecznie zapadła decyzja o przenosinach do Bydgoszczy, co nastąpiło w listopadzie 1921 roku.

 

Rok 1939

Podczas agresji Niemiec na Polskę pułk jest częścią 15 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty, wraz z którą tworzy Armię Pomorze. Zadaniem 15 Dywizji było zabezpieczanie bezpośrednio Bydgoszczy od strony zachodniej, gdyż miasto to znajdowało się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy (Piła leżała po niemieckiej stronie).

 

Grafika autorstwa: Lonio17, przedstawiająca układ sił Armii Pomorze.

 

Przedmoście Bydgoskie

Dla ochrony Bydgoszczy jeszcze przed wybuchem wojny wybudowano sieć bunkrów i umocnień, które nazwane zostały popularnie Przedmościem Bydgoskim. Zabezpieczały one Bydgoszcz od strony zachodniej (wysokość dzisiejszego Zielończyna i Kruszyna Krajeńskiego oraz północnej (Osówiec). Pozostałości po tych umocnieniach dzisiaj tworzą atrakcję turystyczną, którą cenią sobie w szczególności miłośnicy pieszych wycieczek. (Śladem przedmościa prowadzi szlak czerwony opracowany przez PTTK).

 

Niemcy w okolicach Przedmościa Bydgoskiego pojawili się już 2 września, były to jednak oddziały zwiadowcze i do walk nie doszło. Dzień później do ataku ruszyła niemiecka 50 Dywizja Piechoty, która próbowała się przebić w okolicach Osówca. Atak się nie powiódł, a Niemcy ponieśli straty. Tego samego dnia (3 września) dywizja otrzymała rozkaz do odwrotu i wycofania się przez Bydgoszcz. Najprawdopodobniej taki ruch zdecydowały klęski Armii Pomorze w okolicach Świekatowa na północ od Bydgoszczy.

 

Wycofujące się przez Bydgoszcz oddziały wojska polskiego zostały ostrzelane przez niemieckich dywersantów, którzy rozpoczęli powstanie na polskich tyłach. Zostało ono przy wsparciu Straży Obywatelskiej stłumione, nie obyło się bez ofiar. Kilka dni później, po zajęciu miasta przez Niemców, propaganda niemieckiego ministra Josepha Goebelska wydarzenia 3 i 4 września nazwała Krwawą Niedzielę, próbując pokazać światu, że Polacy dopuścili się wręcz ludobójstwa. W ten sposób próbowano uzasadnić agresję na Polskę i dokonane później przez Niemców ludobójstwo, o którym przypomina pomnik na Starym Rynku, cmentarz w Tryszczynie, czy Dolina Śmierci w Fordonie.

 

Po wycofaniu się do Polski centralnej

15 Wielkopolska Dywizja wycofała się do Inowrocławia. W dniach 18-22 września wzięła udział w Bitwie nad Bzurą (okolice Kutna, dzisiejszego województwo łódzkie). Polacy pomimo dwukrotnie mniejszych sił skutecznie się bronili, ale też potrafili podjąć skuteczną inicjatywę ofensywną. Ostatecznie wojska polskie zostały rozbite i wycofały się w kierunku Warszawy. Do stolicy dotarły także resztki 15 Dywizji, która weszła w skład Armii Warszawa i walczyła do dnia 28 września, gdy doszło do kapitulacji Warszawy.

 

W czasie Kampanii Wrześniowej zginęło ponad 900 żołnierzy 61 Pułku Piechoty, w tym 35 oficerów. Ostatniego dnia Bitwy pod Bzurą zakopano sztandar pułku we wsi Bołtuny.

 

Decyzją gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego (głównodowodzący Powstania Wielkopolskiego) z 1919 roku, 61 Pułk Piechoty obchodził swoje święto 4 marca, we wspomnienie św. Kazimierza.

 

Do tradycji 61 Pułku Piechoty i 15 Wielkopolskiej Dywizji nawiązuje 15 Giżycka Brygada Zmechanizowana im. Zawiszy Czarnego, która jest częścią 15 Warmińsko-Mazurskiej Dywizji Zmechanizowanej im. Króla Władysława Jagiełły.