Jesteś tutaj: HomeBydgoszczW Dolinie Śmierci rozmawiali o szukaniu prawdy historycznej

W Dolinie Śmierci rozmawiali o szukaniu prawdy historycznej

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz niedziela, 15 lipiec 2018 20:14

Do dzisiaj nie wiemy ile osób spoczywa w Dolinie Śmierci w Fordonie, oficjalna wersja mówi, że około 1,2 tys., ekshumowano jednak tylko 309 ciał. Z inicjatywy internautów skupionych wokół profilu Bydgoskie miejsca pamięci odbył się w niedziele spacer z historykiem Krzysztofem Drozdowskim. Zainteresowanie wydarzeniem przerosło przewidywania organizatorów, bowiem w niedzielne przedpołudnie o historii Doliny Śmierci chciała posłuchać około setka bydgoszczan.

 

O Krzysztofie Drozdowskim zrobiło się głośno mniej więcej przed rokiem, gdy zaczął domagać się od Instytutu Pamięci Narodowej wznowienia zamrożonego śledztwa w sprawie tego co się wydarzyło w czasie II wojny światowej w Dolinie Śmierci. Drozdowski zabiega o ekshumacje, które mają pozwolić określić dokładną liczbę ofiar. IPN śledztwo ostatecznie wznowił.

 

Drozdowski natomiast jest w trakcie przygotowania książki o Dolinie Śmierci, która najprawdopodobniej wydana zostanie w październiku, w okolicach 79. rocznicy masowych mordów w tym miejscu.

 

- 5 września 1939 roku Bydgoszcz została zajęta przez wojska niemieckie, gdzieś od godziny 11 – opowiadał historyk, Krzysztof Drozdowski - Już od 1938 roku Niemcy tworzyli specjalną księgę – była to specjalna księga Żydów i Polaków, którzy mieli podlegać aresztowaniu i ewentualnie eksterminacji.

 

W tej księdze znaleźć się miało około 800 nazwisk bydgoszczan - Znalazł się tam m.in. mjr. Żychoń, który dowodził bydgoską ekspozyturą II oddziału Wojska Polskiego, wszyscy najwięksi, że tak powiem wrogowie, państwa nazistowskiego. Członkowie Polskiego Związku Zachodniego, wszyscy którzy uczestniczyli w Powstaniu Wielkopolskim, którzy stanowili w jakimkolwiek rozumieniu polską inteligencję i duchowieństwo. Na listach w znacznej mierze znaleźli się nauczyciele, jako ten człon polskiej inteligencji – tłumaczył Drozdowski.

 

 

W pierwszej kolejności egzekucji dokonywano w Tryszczynie pod Bydgoszczą. Potem Niemcy musieli znaleźć jednak nowe miejsca i wybór padł na Dolinę Śmierci. Najpierw jak opowiadał Drozdowski, z Urzędu Pracy skierowano Niemców do wykopania rowów, aby potem przywozić w to miejsce osoby, dla których Niemcy przewidywali śmierć.

 

- Świadkowie mówili, że codziennie przywożono po kilka ciężarówek, na każdej z nich znajdowało się po 50 osób, według ich wyliczeń było to 2,3, 4 tys. Nawet jest jeden film zrobiony przez BBC i jest podana liczba 6 tys. Tu na pomniku jest liczba ok. 1,2 osób. Dokładnie ekshumowano 309 osób, rozpoznano 40 osób – mówił Drozdowski, jednocześnie wskazując, że są to nierzetelne szacunki - Dlaczego 1200 osób. Ekshumacja w Dolinie Śmierci polegała na tym, że sprawdzono 500 metrów terenu, cała dolina ma około 2 tys. metrów. Więc osoby zajmujące się tematem obliczyły, że skoro na 500 metrach było 309 zwłok, to znaczy, że tyle samo może być tyle samo osób. Więc to wszystko wzięto razy cztery i wyszło 1200 osób – jest to liczba wyssana z palca.

 

Wśród uczestników wydarzenia była wnuczka jednej z niemieckich ofiar z jesienie 1939 roku. Jak przyznała, jej bliscy oraz ona cały czas liczy, że uda się odnaleźć miejsce pochówku jej dziadka, bowiem do dzisiaj nie wie gdzie powinna zapalać mu znicze. Pokazuje to, że pomimo upływu kilkudziesięciu lat, Dolina Śmierci jest przyczyna krwaiących ran.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Michał Żurowski wzmocni Zawiszę

    Stowarzyszenie Piłkarskie Zawisza będzie miało koordynatora ds. szkolenia. To zadanie powierzone będzie byłemu piłkarzowi Michałowi Żurowskiemu, obecnie wykładowcy na UKW i kursach trenerskich.

  • Podsumowanie roku Zawiszy Bydgoszcz

    Rok 2018 powoli dobiega końca, przygotowaliśmy jego klubowe podsumowanie w Zawiszy Bydgoszcz. Był to rok awansu do V ligi oraz budowania dobrej pozycji wyjściowej przed rundą wiosenną, po której jak wszyscy kibice niebiesko-czarnych liczymy na awans do IV ligi. W między czasie mieliśmy też widowiskową prezentację na Brdzie.  Zapraszamy do oglądania.

Wiadomości sportowe

99. rocznica powrotu Bydgoszczy do niepodległej Polski

Kosma Złotowski

  • Kontrowersyjne zapisy oddalają decyzje w sprawie ACTA2

    Dzisiaj (sobota, 19 stycznia) w wielu miejscach Europy odbywają się protesty przeciwko dyrektywie o prawach autorskich i jednolitym rynku cyfrowym, nazwanej popularnie jako ACTA2. Póki co żadne decyzje w tej sprawie nie zapadną, bowiem pomiędzy członkami Rady Europy pojawiły się duże wątpliwości.

  • Kluczowy czas dla ACTA 2

    ACTA 2 – tak internauci nazwali skrótowo projekt dyrektywy o prawach autorskich i jednolitym rynku cyfrowym. We wrześniu kontrowersyjne zapisy przyjął Parlament Europejski, teraz ważą się losy tej dyrektywy przed Radą Europy (reprezentacją rządów państw członkowskich UE). Jak wynika z przecieków, próbuje się szukać kompromisów, aby próbować zadowolić również krytyków ACTA 2.

Wiadomości z regionu

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.