Jesteś tutaj: HomeBydgoszczTraktat Wersalski jako pierwszy mówił o ,,polskiej” Bydgoszczy

Traktat Wersalski jako pierwszy mówił o ,,polskiej” Bydgoszczy

Napisane przez  Redakcja Opublikowano w Bydgoszcz wtorek, 25 czerwiec 2019 06:59

28 czerwca 1919 roku Ignacy Jan Paderewski i Roman Dmowski ratyfikowali w imieniu Polski Traktat Wersalski, pierwszy dokument w którym społeczność międzynarodowa uznawała niepodległą Polskę. Był on następstwem ogłoszenia 11 listopada 1918 roku przez Polskę niepodległości. Traktat również sprawił, że 20 stycznia 1920 roku Bydgoszcz wróciła do Polski.

W piątek 28 czerwca przypadnie 100. rocznica tego wydarzenia, z tej okazji we współpracy z Miastem Bydgoszczą oraz Kołem Bydgoskim Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego zapraszamy do sali sesyjnej im. Jana Maciaszka na uroczystą sesję. Początek godzina 17:00.

 

Program:

dr Sławomir Łaniecki - Powstanie Wielkopolskie - Traktat Wersalski, a Bydgoszcz

dr Monika Opioła-Cegiełka - ,,Żyjemy w tych czasach gdzie nie pora na żal". Ignacy Jan Paderewski o znękanej Ojczyźnie.

dr Stefan Pastuszewski - Społeczeństwo Bydgoszczy, a Traktat Wersalski

 

Wydarzenie wpisuje się w ogłoszony przez Radę Miasta Bydgoszczy – Rok Wolności oraz ogłoszony przez Sejmik Województwa – Rok Powstania Wielkopolskiego.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

  • Za reklamę 2 dni przed wyborami zapłaciliśmy 17 tys. zł

    24 maja był ostatnim dniem kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Tego dnia w niektórych regionalnych gazetach ukazał się wywiad sponsorowany z jednym z kandydatów – ironicznie dodajmy, że zapewne to tylko był przypadek - wywiad dotyczył jednak jego funkcji w Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Publikacji nie sponsorował komitet wyborczy, ale zapłacono za nią z pieniędzy publicznych.

  • Opozycja nie pójdzie do wyborów wspólnie

    Blok Koalicji Europejskiej, który powołano na wybory do Parlamentu Europejskiego, ostatecznie nie przetrwał do wyborów parlamentarnych, choć jeszcze niedawno panowało na opozycji przekonanie, że tą współpracę należy w takiej formie utrzymać. Ostatecznie liderzy się nie dogadali, a jak nie wiadomo o co chodzi, to jak zwykle chodzi o miejsca na listach wyborczych.

Wiadomości z regionu

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.