Jesteś tutaj: HomeBydgoszczO tym czego politycy chcą, aby mieszkańcy nie wiedzieli. Czyli, dlaczego za śmieci płacimy tak dużo?

O tym czego politycy chcą, aby mieszkańcy nie wiedzieli. Czyli, dlaczego za śmieci płacimy tak dużo?

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Bydgoszcz piątek, 25 wrzesień 2020 07:03

Stanowienie prawa w tak dużym państwie jak Polska to dość skomplikowany proces, od decyzji w Warszawie zależą bowiem decyzje w samorządach. Nie każdy Polak na tym się zna, co wykorzystują politycy, próbując w oparciu o wygodne sobie wyrywki rzeczywistości budować narrację. Zacznijmy jednak od zadanego w tytule pytania – czy za śmieci w Bydgoszczy moglibyśmy płacić mniej?

Odpowiedź jest twierdząca, bo być może za jakiś czas – kilka tygodni, miesięcy – będzie można obniżyć opłatę o kilka złotych od mieszkańca.

 

Dzisiaj płacimy 21 zł miesięcznie od osoby - na tę kwotę składa się część na utylizację odpadu w kompleksie ProNatury, za odbiór odpadów, a także jest według wyliczeń ratusza 5 zł, nazwijmy to dopłaty do nieruchomości niezamieszkałych. Chodzi o to, że system musi się bilansować, z kolei w ustawie jest ustalony limit maksymalnej opłaty od pojemnika w nieruchomości niezamieszkałej. Zdaniem wielu samorządowców maksymalna stawka jest zaniżona, przez co mieszkańcy nieruchomości zamieszkałych muszą dokładać do kosztów gospodarki odpadami nieruchomości niezamieszkałych.

 

Co ciekawe – w retoryce bydgoskich radnych KO i PiS zauważyć można, że jest co do powyżej opisanych przeze mnie faktów zgoda. Radni PiS proponowali nawet swój projekt zmiany uchwały, aby w Bydgoszczy wyłączyć nieruchomości niezamieszkałe z systemu (dopuszcza takie działanie ustawa), ratusz nie chciał się jednak zgodzić uznając, że nieruchomości niezamieszkałe (np. restauracje) poza systemem będą akurat zjawiskiem niekorzystnym. Lokalny biznes mógłby się znaleźć na łasce monopolistów. Z kolei zastępca prezydenta Michał Sztybel na każdym kroku apeluje do rządu o zmianę ustawy, co ciekawe w sierpniu Ministerstwo Klimatu przyznało, że ten krytykowany przez samorządy przepis będzie zmieniony, co może sprawić, że za kilka miesięcy nie będziemy płacić 21 zł w Bydgoszczy, ale może 16 zł.

 

Tak to wygląda po przeanalizowaniu tematu, w lokalnej debacie politycznej miejsca na analizy nie ma, za to jest podsycanie emocji wyborców – przecież nikt nie liczy, że radni PiS mogliby uznać, że ich rząd mógł wprowadzić do obrotu prawnego taki bubel, z drugiej strony radni PO nie mogliby też zmarnować okazji, aby skrytykować rząd.

 

Pokazuje to jednak pewien problem – jak bardzo od mieszkańców oderwani są lokalni politycy, którzy coraz bardziej zajmują się sobą, wzajemną wojną, zamiast szukać rozwiązać problemów. Bo czy radni usiedli i o powyżej opisanym problemie podyskutowali rzeczowo?

 

O papieża radni woleli się kłócić

Przytoczę jeszcze jeden z przykładów, wręcz dziecinnego zachowania bydgoskiej klasy politycznej. W okresie, gdy obrady odbywały się zdalnie (co utrudniało techniczne ich prowadzenie) głosowany był wniosek o nazwanie parku im. Karola Wojłtyły w Smukale. Radna Grażyna Szabelska z PiS zaproponowała, aby wniosek przyjąć przez aklamację (w rezultacie jednogłośnie). W tym momencie błąd popełniła osoba prowadząca obrady, która powinna zadać pytanie czy ktoś z radnych jest przeciwko, zamiast tego poddała go pod głosowanie (można wybaczyć to, z uwagi na zdalny charakter, co wywołuje dodatkowy stres) – w tym głosowaniu już radni nie byli jednomyślni. Pojawił się chaos, który wyjaśniła dopiero mecenas odpowiedzialna za właściwy przebieg sesji – poinformowała ona, że skoro nie było po propozycji radnej (aklamacji) głosu sprzeciwu, to uchwała została przyjęta przez aklamację, natomiast późniejsze głosowanie nie powinno już mieć miejsca, można uznać je za błąd w sztuce prowadzenia obrad.

 

Przez kolejny tydzień radni zamiast cieszyć się, że postać Karola Wojtyły, późniejszego św. Jana Pawła II została jednomyślnie uczczona (tak to wygląda z punktu widzenia formalnego) okładali się o wyniki głosowania błędnie zarządzonego, które nie powinno mieć miejsca.

 

Warte obejrzenia

  • Chemik będzie próbował włączyć się w grę o III ligę?

    W sobotę 10 kwietnia rozegraną drugą kolejkę w ramach grupy mistrzowskiej – najciekawszym meczem był pojedynek lidera Zawiszy Bydgoszcz z Włocłavią Włocławek, ten mecz nie przyniósł jednak bramek, bliżej zwycięstwa byli gospodarze, ale pod koniec pierwszej połowy rzutu karnego nie wykorzystał Kamil Żylski. Przewaga Zawiszy nad Włocłavią oraz Liderem Włocławek to 3 punkty oraz jeden mecz zaległy w zanadrzu.

    Etykiety: piłka nożna
  • Stroje sportowe z własnym nadrukiem – gdzie zamówić?

    Drużyny i zespoły zamawiające oficjalne komplety meczowe, nierzadko spotykają się z problemem z dalszą personalizacją odzieży. Zamawianie strojów w jednym miejscu i wysyłka do specjalnej drukarni, która zrealizuje sportowe nadruki, wiąże się z dodatkowymi kosztami, które obciążają budżet klubu sportowego, szkoły, czy też kieszeni rodziców, których dziecko uczęszcza na treningi sportowe. Gdzie zatem najlepiej i najtaniej spersonalizować stroje sportowe?

Wiadomości sportowe

   

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W walce o środki dla Bydgoszczy w ramach Krajowego Planu Odbudowy na drogi i pomoc przedsiębiorcom oraz likwidację zanieczyszczeń po Zachemie...

W walce o środki dla Bydgoszczy w ramach Krajowego Planu Odbudowy na drogi i pomoc przedsiębiorcom oraz likwidację zanieczyszczeń po Zachemie...

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Czwartek, 18 marca 2021
  • Zieloni: Cała ta koncepcja powinna wylądować na śmietniku

    W czwartek władze województwa w Chełmie witały barkę z około 150 tonami ładunku, na tej uroczystości pojawili się też ekolodzy wyrażając swój protest wobec planów budowy kolejnych stopni wodnych na Wiśle. Tego samego dnia przez Urzędem Marszałkowskim działacze Zielonych i Polski 2050 Szymona Hołowni wyrazili poparcie dla postulatów ekologów. O krytyce polityki władz województwa rozmawiamy z Sylwestrem Jankowskim z Zielonych.

  • Siarzewo dzieli lewicę

    W 2019 roku lista lewicy w wyborach do Sejmu RP zdobyła w województwie kujawsko-pomorskim 4 mandaty poselskie. Wspólną listę stworzyło SLD, Wiosna oraz Razem. Po półtora roku widzimy w województwie kujawsko-pomorskim, że coraz więcej spraw dzieli formacje lewicowe. Zaczęło się od krytyki młodzieżówki Wiosny Roberta Biedronia wobec planów budowy stopnia wodnego w Siarzewie.

Wiadomości z regionu